O autorze
Absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, od 18 roku życia przedsiębiorca. Założyciel, współwłaściciel i członek zarządu jeleniogórskiego biura podróży Big Blue - na początku lat dwutysięcznych największego polskiego biura podróży, które zbankrutowało w wyniku błędów lub celowego działania organów skarbowych. Na podstawie historii upadłości jego firmy napisano książkę pt. "EGZEKUCJA BANKRUTA - Rozprawa o Prawie do Bezprawia". Prowadzi też bloga poświęconego tej historii pt. "Słowo Bankruta". Razem z kilkunastoma bohaterami programu "Państwo w Państwie" TV POLSAT założył Ruch Społeczny NIEPOKONANI 2012.
FACEBOOK
TWITTER
LINKEDIN

Czy Prokurator Generalny powinien ustąpić z piastowanego stanowiska?

logotyp Stowarzyszenia NIEPOKONANI 2012
logotyp Stowarzyszenia NIEPOKONANI 2012 Archiwum Stowarzyszenia NIEPOKONANI 2012
Czy osoba, która nie potrafi właściwe ocenić jakości pracy swoich podwładnych, powinna piastować jeden z najważniejszych urzędów w państwie? To pytanie kierujemy do Premiera i Prezydenta RP.

Części opinii publicznej znane są dramatyczne losy przedsiębiorcy hotelowego z Turawy (woj. opolskie) – Krzysztofa Stańki, który bezpodstawnie spędził w areszcie śledczym 27 miesięcy, dzieląc wieloosobową celę z pospolitymi przestępcami. Od stawianych mu zarzutów został ostatecznie uniewinniony 9 maja 2012r. Oskarżycielem Krzysztofa Stańki był Roman Pietrzak z katowickiej Prokuratury Apelacyjnej. Warto przypomnieć sprawę, którą media już szeroko opisały, że prokurator prowadzący to śledztwo wielokrotnie skutecznie wnioskował o przedłużenie aresztu, opierając się tylko i jedynie na pomówieniach gangstera o pseudonimie „Gruby”, który uzyskał status świadka koronnego. Prokurator Pietrzak nie miał jeszcze jakiekolwiek innych dowodów na potwierdzenie tez zawartych w akcie oskarżenia. Nie posiadał, i chyba dlatego kilka z nich wymyślił samodzielnie – jak chociażby wyspę na Jeziorze Turawskim, na której Krzysztof Stańko miał rzekomo ukrywać wyprodukowane w swoim ośrodku narkotyki. Otóż taka wyspa nigdy nie istniała ani na żadnej mapie, ani w rzeczywistości, choć musiała zaistnieć w podejrzanie wybujałej wyobraźni prokuratora Pietrzaka. Specjalistyczne badania laboratoryjne wyraźnie wykazały, że w ośrodku wczasowym prowadzonym przez Krzysztofa Staśkę, nie stwierdzono obecności żadnych środków zakazanych. Do dzisiaj nie wyjaśnione zostało dlaczego na kilkanaście dni przed rozprawą w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu, podczas której prawomocnie uniewinniono Krzysztofa Stańkę, prokurator Pietrzak oddaje wcześniej skonfiskowany paszport „Grubemu”, który zapada się pod ziemię i najprawdopodobniej przebywa w Australii. Od tej pory jedyną osobą pozostającą z nim w telefonicznym kontakcie jest … prokurator Pietrzak (sic!)
Prokurator Generalny nie widzi nic niewłaściwego w działaniu prokuratora Pietrzaka
Przykładów niespotykanej i wręcz podejrzanej niefrasobliwości procesowej prokuratora Romana Pietrzaka, jak w opisywanej wyżej sprawie, jest znacznie więcej. Co zatem robią przełożeni prokuratora? W firmie w której panują normalne zasady podległości służbowej, jej szef w przypadku tak rażących przejawów niekompetencji, która naraża na szwank kierowaną przez niego jednostkę, zapewne ukarałby dotkliwie nieudolnego podwładnego zwolnieniem dyscyplinarnym albo przynajmniej naganą, połączoną ze stosownym odnotowaniem w aktach personalnych. A jak zachowuje się Prokurator Generalny zapytany czy przewiduje jakiekolwiek sankcje dyscyplinarne w stosunku do prokuratora Pietrzaka? Niestety nie robi nic, a ustami swojego rzecznika stwierdza, że „w ocenie Prokuratury Generalnej nie ma podstaw do podejmowania kroków dyscyplinarnych zarówno wobec prokuratora Romana Pietrzaka, jak i jego przełożonych” (Rzeczpospolita – 14.06.2012). Swoją ocenę argumentuje tym, że jest to przypadek jednostkowy na podstawie którego nie wolno wyciągnąć daleko idących wniosków dyscyplinarnych – to, że uczciwy człowiek spędził bezpodstawnie w areszcie 27 miesięcy nie ma dla nich zapewne żadnego znaczenia, gdyż to ginie w statystyce. Czy aby na pewno? Prokurator Generalny nie wie albo udaje, że nie wie nic o kolejnych ofiarach prokuratora Pietrzaka.
Kilkadziesiąt ofiar prokuratora Pietrzaka
Krzysztof Stańko nie poprzestał na swoim uniewinnieniu i dotarł do 23 osób bezpodstawnie oskarżonych przez tego samego prokuratora, który jemu zniszczył życie. W wielu przypadkach były to również osoby pomówione przez tego samego gangstera o pseudonimie „Gruby”. Co istotne, to lista ta ciągle się nie może zamknąć a do Krzysztofa Stańki i do Stowarzyszenia NIEPOKONANI 2012 trafiają kolejni pokrzywdzeni przez prokuratora Pietrzaka. Lista tych spraw budzi grozę i zwątpienie w demokratyczne podstawy naszego państwa, z nazwy tylko będącego „państwem prawa”:
1. Sprawa przeciwko: Wojciechowi Ł., Stanisława K., Andrzeja L., Sławomira G., Krzysztofa S., Artura W., Andrzeja K. – wszystkie te osoby zostały bezpodstawnie aresztowane na wiele miesięcy a potem uniewinnione przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie (Sygn. akt II K 17/09). W tej sprawie oskarżycielem był nie kto inny jak prokurator Pietrzak, który swój materiał dowodowy oparł również w całości jedynie na zeznaniach świadka koronnego.
2. Bogdan C. i Franciszek W. – również wiele miesięcy bezzasadnie spędzili w areszcie śledczym, co potwierdziły sądy 3 instancji uniewinniając ich w całości od stawianych im zarzutów – począwszy od Sądu Okręgowego w Rzeszowie a skończywszy na Sądzie Najwyższym (Sygn. akt IV KK 394/10). Mechanizm ten sam, osoby również te same.
3. Robert J. – spędził 8 miesięcy w areszcie pomówiony przez „Grubego” i oskarżony przez prokuratora Pietrzaka. Ostatecznie uniewinniony przez Sąd Okręgowy w Częstochowie (wyrok prawomocny – Sygn. akt VII KA 151/13).
4. Trzej bracia T., którzy zostali pomówieni przez „Grubego” i oskarżeni razem z Krzysztofem Stańko o tworzenie grupy przestępczej oraz produkcję amfetaminy. Dopiero pół roku po uniewinnieniu Krzysztofa Stańki (6.12.2012), prokurator Pietrzak odstępuje od stawianych im zarzutów. Oni również wiele miesięcy spędzili bezpodstawnie w areszcie.
5. Gabriela M. z Rybnika – również oskarżona przez prokuratora Pietrzaka na podstawie pomówień „Grubego”, spędziła w areszcie wiele miesięcy. Jej proces ciągle trwa i nie może się skończyć gdyż świadek koronny od 2 lat nie stawia się w sądzie na rozprawy.
6. Bogdan Z. (były naczelnik Urzędu Skarbowego z Częstochowy) – spędził 1,5 roku w areszcie a w jego sprawie, toczącej się na podstawie pomówień „Grubego”, Sąd w Częstochowie już dwukrotnie odsyłał akt oskarżenia w celu uzupełnienia braków. Oskarżycielem jest także prokurator Pietrzak.
7. 25.06.2013 w Poznaniu miało się dobyć odczytanie wyroku w sprawie 8 osób oskarżonych przez prokuratora Pietrzaka na podstawie zeznań świadka koronnego. Rozprawa się nie odbyła i dlatego nie możemy jeszcze z całą pewnością uznać, że doszło do nieprawidłowości po stronie prokuratora prowadzącego sprawę. Sprawy te łączy jednak to, iż znowu głównym dowodem mają być zeznania świadka koronnego oraz to, że oskarżeni najpierw znaleźli się w areszcie a potem próbowano im udowodnić winę.
Ile jeszcze potrzeba dowodów na to, aby Prokurator Generalny zaakceptował fakty, że prokurator Pietrzak najzwyczajniej w świecie krzywdzi uczciwych ludzi? Ilu jeszcze kolejnych bezpodstawnie oskarżonych przez prokuratora Pietrzaka musi najpierw wylądować w areszcie a potem zostać uniewinnionymi aby ten prokurator został odsunięty od pełnionych obowiązków i przykładnie ukarany? Panie Prokuratorze Generalny! No ile jeszcze potrzebuje Pan dowodów świadczących o niekompetencji tego człowieka? Jeżeli okoliczności nie pozwalają Panu zaradzić procederowi uprawianemu przez prokuratora Pietrzaka, to powinien Pan rozważyć honorowe ustąpienie z zajmowanego przez siebie urzędu.
To jest kwestia odpowiedzialności za praworządność lub jej brak
Jeżeli Prokurator Generalny nie widzi nic niewłaściwego w działaniu prokuratora Romana Pietrzaka, to albo nie potrafi prawidłowo ocenić pracy swoich podwładnych, albo informacje o ich niekompetencji do niego nie docierają. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku są to okoliczności wykluczające pełnienie funkcji nadzorujących pracę osób, których decyzje tak bardzo dotyczą ludzkiego bezpieczeństwa, zdrowia a nie rzadko też życia. Dlatego osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obywateli w naszym kraju, czyli Prezes Rady Ministrów i Prezydent RP, powinni rozważyć jedną z możliwych dróg odwołania Prokuratora Generalnego. Ponadto, przedstawiciele najwyższych organów władzy wykonawczej oraz reprezentanci władzy ustawodawczej, powinni tak szybko jak to tylko możliwe, przystąpić do takiego zreformowania prokuratury, który raz na zawsze zniósłby immunitet, bezzasadnie chroniący nieudolnych i bezdusznych prokuratorów. Taka reforma umożliwiłaby usunięcie głównej przyczyny większości patologii zakorzenionych w tej instytucji.
Czy przedstawicielom najwyższych organów władzy państwowej wystarczy determinacji i odwagi politycznej aby takie kroki przedsięwziąć? Założyciele i członkowie Ruchu Społecznego NIEPOKONANI 2012 chcą w to gorąco wierzyć. To jeden z wielu ale ważny krok na drodze do realizacji naszego głównego celu, zawartego w przesłaniu „przywrócić sprawiedliwość”.
PS – wszystkie nazwiska osób poszkodowanych są znane autorowi ale nie zdecydowałem się na ich opublikowanie, ze względu na chęć ochrony ich, i tak już mocno nadszarpniętych, dóbr osobistych. W moim posiadaniu znajdują się wszystkie wyroki zakończonych spraw oraz ich obszerne opisy.
Niniejszy artykuł został opublikowany w miesięczniku Ratpularz-NIEPOKONANI2012
Trwa ładowanie komentarzy...