Ku pamięci politykom na najbliższe 2,5 roku

Środowiska polityczne, które z należytym zrozumieniem i właściwą intuicją zechcą sięgnąć do obywatelskiej pamięci, aby zbilansować i oszacować rozmiar danych wcześniej obietnic bez pokrycia, a okazując przy tym wolę ich spełnienia, zwiększą niepomiernie swoją wiarygodność wyborczą.

Rok 2013 będzie upływał w politycznym nastroju zbliżających się wyborów do Europarlamentu, a tak naprawdę będzie to także początek kampanii wyborczej do polskiego parlamentu. Na partyjnych konwentyklach już niedługo zaczną politycy wypracowywać z mozołem swoje programy i taktyki wyborcze: co powiedzieć, gdzie powiedzieć, jak powiedzieć oraz jak zachwalać i jak krytykować – to lub owo? W sytuacji takich wątpliwości, roztropna i życzliwa wydaje się być skierowana do nich rada, aby zwrócili się w pierwszej kolejności do społecznej pamięci, gdzie nagromadzone zostały ludzkie rozczarowania, w następstwie niespełnienia obietnic, przyrzeczonych przed poprzednimi wyborami. Tą pamięć o niespełnionych obietnicach wyborczych będziemy przechowywali i utrwalali nieustannie, aż do dnia wyborów – my obywatele. Środowiska polityczne, które z należytym zrozumieniem i właściwą intuicją zechcą sięgnąć do tej obywatelskiej pamięci aby zbilansować i oszacować rozmiar danych wcześniej obietnic bez pokrycia, zwiększą niepomiernie swoją szansę wyborczą.

Członkowie Ruchu Społecznego NIEPOKONANI 2012 dlatego przezornie i z nadzieją otwierają politykom dostęp do swojej pamięci aby wzięli pod rozwagę to co w niej szczególnie przykre i smutne.

A co oni szczególnie pamiętają? Pamiętają, że klasa polityczna, poprzez swoje uwikłanie w bezpardonową, brutalną walkę o przywództwo polityczne, demoralizuje aparat urzędniczy państwa, i to bez żadnej wątpliwości.

Pamiętają również, że każda kolejna do tej pory zmiana ekipy politycznej, na szczytach państwowej władzy, obciążona była niezmiennie tymi samymi wynaturzeniami: interes władzy jest stawiany ciągle przed interesem obywatela.

Pamiętają przedsiębiorcy i ich rodziny szczególnie boleśnie, że ludzie którzy w przeważającym stopniu wzięli na siebie ciężar tworzenia dochodu narodowego, są sekowani i szykanowani przez bezkarny urzędniczy aparat skarbowy, nierzadko wspierany również, przez urzędniczy wymiar sprawiedliwości.

Pamiętają podatnicy, poszkodowani przez wymiar sprawiedliwości, że obywatel bardzo często występuje już przed rozprawą w pozycji przegranego – bo jeżeli tak zadecydował funkcjonariusz skarbowy, to sądy z reguły tą decyzję przemieniają na wyroki skazujące lub wymiarowe.

Pamiętają wszyscy, którzy padli ofiarą urzędniczego prawa do bezprawia, że aparat skarbowy nikogo się nie boi, bo najczęściej ma stałych mocodawców, skupionych w najwyższych organach władzy państwowej, którzy go chronią, poprzez swój wpływ na władzę sądowniczą. Dlatego w konfrontacji interesu państwa z interesem podatnika, z reguły wygrywa interes państwa.

Jeżeli, żadna z formacji politycznych nie złoży w swoim programie wyborczym solennego zapewnienia, że dokona oczekiwanej zmiany, całymi latami konserwowanej, anachronicznej i skostniałej biurokracji, to takie wybory nie będą miały sensu również dla żadnej z tych formacji, bo nie odniosą one wyborczego sukcesu.

Ruch społeczny NIEPOKONANI 2012 będzie aż do dnia wyborów przypominał, dokumentował i upubliczniał trudne i smutne życiowe epizody zachowane w pamięci swoich członków, pokrzywdzonych przez instytucje państwowe. Niebawem opublikowany zostanie raport o niegodziwościach popełnionych przez instytucje państwa, na podstawie opisu życiowych losów ludzi pokrzywdzonych przez te instytucje.

Artykuł niniejszy znalazł się w "zerowym" wydaniu miesięcznika Raptularz - pierwszego w kraju pisma osób poszkodowany przez instytucje państwowe.
Zapraszam serdecznie do lektury i prenumeraty:
www.raptularz.net oraz www.niepokonani2012.pl
Trwa ładowanie komentarzy...